Jad wa-Szem

W czasie wojny mój dziadek walczył w partyzantce. Myślę, że w tamtym czasie było to dość popularne zajęcie wśród chłopaków w jego wieku. Swoją walkę przypłacił tym, że pojmany przez Niemców trafił do obozu Stutthof. Pamiętam z dzieciństwa, jak opowiadał mi o wojnie, przedstawiając najróżniejsze szczegóły z partyzantki i z czasu, gdy przebywał w obozie. Byłem wówczas bardzo mały i opowieści dziadka robiły na mnie duże wrażenie, ale dziś prawie nic z nich nie pamiętam. Wyjątkiem jest jedna historia, która utkwiła mi mocno w głowie, gdyż dziadek kilkukrotnie do niej wracał. Opowiadał, jak Niemcy likwidowali obóz i aby pozbyć się więźniów wpakowali ich barki, a następnie zwodowali, aby więźniowie potopili się na Bałtyku. Dryfujących po morzu więźniów dostrzegł duński statek i dzięki temu ocaleli. Po wojnie dziadek mógł zostać w Danii, ale zachęcony przez powojenne władze wrócił do Polski, czego później bardzo żałował. Powrót zakończył się pobytem w komunistycznym więzieniu, bo na miejscu okazało się, że broniąc kraju walczył w niewłaściwej armii.

Gdy dotarłem do Jerozolimy, w hostelu znajdującym się na terenie starówki poznałem pewnego Hiszpana, który chciał zobaczyć muzeum Jad wa-Szem i namawiał mnie, abym wybrał się razem z nim. W Polsce nigdy nie odwiedziłem Oświęcimia, ani innych miejsc związanych z holokaustem i specjalnie nie czułem takiej potrzeby, ale przystałem na propozycję Hiszpana. Na miejscu powiedział mi, że jest nauczycielem historii i lubi osobiście odwiedzać miejsca, o których opowiada uczniom na lekcjach.

Muzeum niewątpliwie robi wrażenie. Ponieważ lubię wiedzieć, skąd się wzięły różne nazwy i co znaczą, więc na marginesie dodam, że Jad wa-Szem (hebr. יד ושם) to cytat z biblijnego wersetu Izaj. 56:5. Hiszpana dość mocno interesowała sekcja, w której zasłużeni ludzie mieli posadzone drzewka, które miały ich upamiętniać. Pokazał mi drzewko Schindlera, które było dość popularne wśród turystów ze względu na film Spielberga. Ja mu mogłem pokazać, jak wielu Polaków ma tam swoje drzewka. Niewątpliwie ciekawe były też różne prezentacje. Widząc na jednej z nich, w jaki sposób Niemcy krok po kroku podbijali Europę, odniosłem wrażenie że Hitler był naprawdę niezłym strategiem i pewnie by zrealizował swoje plany, gdyby (prawdopodobnie wierząc w swoją nieomylność) nie zaczął popełniać błędów taktycznych. Zainteresowało mnie też, że gdy zobaczyłem tablice z nazwami obozów koncentracyjnych, była wśród nich tablica z napisem Stutthof, który opierając się na relacjach dziadka uważałem za obóz jeniecki, a nie koncentracyjny. W ogóle o Stutthof mówi i pisze się chyba dość niewiele, prawdopodobnie ze względu na liczbę ofiar, która była nieporównywalnie niższa, niż w Oświęcimiu. Gdy zobaczyłem tabliczkę, przyszła mi na myśl historia opowiedziana przez dziadka. Opowiedziałem wiec Hiszpanowi o tym, jak Niemcy zwodowali więźniów na barkach i o tym, jak mój dziadek ocalał uratowany przez Duńczyków. Hiszpana bardzo zainteresowała moja opowieść, zwłaszcza, że był nauczycielem historii, a o tych faktach nigdy nie słyszał. Najbardziej jednak nas obydwu zdziwiło, gdy nieco później zobaczyliśmy pozostałość małej łódki, obok której umieszczona była tabliczka, na której napisana była historia, którą przed laty opowiedział mi dziadek, a ja niemalże przed chwilą opowiedziałem Hiszpanowi. Aż trudno było mi uwierzyć, że w dalekiej Jerozolimie mogłem przeczytać opowieść, którą wcześniej słyszałem jedynie w dzieciństwie i to wyłącznie od dziadka, który opowiedział mi po prostu to, co sam przeżył, ale teraz już wiedziałem ile bym stracił, gdybym nie wybrał się wówczas z poznanym w hostelu Hiszpanem do Jad wa-Szem. Kto wie… może właśnie na tej łódce ocalał mój dziadek.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF
  • email
This entry was posted in Izrael, Społeczeństwo and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>