Kto wynalazł Cyklon B?

Pierwsze skojarzenie z nazwą Cyklon B u zdecydowanej większości osób będzie się wiązało się z obozami zagłady, w szczególności Oświęcimiem. Tym bardziej szokujący jest fakt, że wynalazcą tego gazu był chemik żydowskiego pochodzenia, w dodatku laureat Nagrody Nobla z chemii, którą otrzymał w 1918 roku.

Cyklon B został wynaleziony jako środek owadobójczy, używany miedzy innymi do niszczenia pcheł, wszy, pluskiew i innych insektów mnożących się w magazynach i ładowniach statków. Również w obozach koncentracyjnych stosowany był pierwotnie jako insektycyd (np. w celu odwszawiania odzieży). Ktoś mógłby więc uznać to za ironię losu, że wynalazek żydowskiego chemika – noblisty, został użyty w celu unicestwienia jego narodu.

Fritz Haber był niewątpliwie wybitnym chemikiem. W badaniach wykorzystał odkrycie z lat 40. XIX wieku Justusa von Liebiga, który zauważył, że wzrost roślin pobudzają związki azotu. Nagrodę otrzymał za opracowanie metody syntezy amoniaku. Haber dzięki produkcji nawozów azotowych stał się milionerem, a ówczesna prasa pisała o nim, że z powietrza zrobił chleb, gdyż w produkcji wykorzystywał azot pozyskany z powietrza. Poza nawozami azotowymi Fritz Haber zajmował się również tworzeniem środków owadobójczych. Kapsułki Cyklonu B uwalniały stopniowo cyjanowodór, skutecznie niszcząc szkodniki. Okazało się jednak, że jest też bardzo wydajnym środkiem służącym do uśmiercania ludzi, co zadecydowało o jego użyciu w komorach gazowych.

Z powyższego opisu można by odnieść wrażenie, że osiągnięcia Fritza Habera, naukowca który tworzył wynalazki służące postępowi i polepszeniu warunków życia, zostały przez nazistów wykorzystane w złym celu. Jest to niestety błędne wrażenie. Haber mimo żydowskiego pochodzenia czuł się niemieckim patriotą i w czasie I Wojny Światowej pracował nad wynalezieniem gazów bojowych, uważając że im szybciej Niemcy pokonają swoich wrogów, tym wojna pochłonie mniej ofiar. 22 kwietnia 1915 roku pod Ypres Niemcy odkręcili zawory butli i wypuścili chmurę chloru o wysokości 1,5 m. Gdy chmura dotarła nad lokalizacje francuskich i algierskich żołnierzy, ok. 6000 z nich poległo w ciągu 10 minut. Wielu innych oślepło. Szkodliwy gaz poraził też wielu niemieckich żołnierzy otwierających zbiorniki w czasie ataku. Pod Ypres Haber osobiście nadzorował atak chemiczny. Wymyślił też bardziej toksyczną substancję: fosgen, a jego asystenci iperyt. Jego żona Clara, która również zajmowała się badaniami chemicznymi (była pierwszą kobietą na Uniwersytecie Wrocławskim, która uzyskała tytuł doktorski), uważała działalność męża za wynaturzenie nauki. Podczas, gdy on napawał się sukcesem po udanym ataku chemicznym, ona była zdruzgotana. Doprowadziło ją to do samobójstwa (zastrzeliła się z pistoletu służbowego Habera). Nazajutrz po pogrzebie żony, Haber wyruszył na front wschodni testować gazy bojowe.

Zastanawiający jest fakt, iż Haber otrzymał nagrodę Nobla w 1918 roku, a więc już po swoich “sukcesach” z I Wojny Światowej. Najwyraźniej przy jej przyznawaniu nie ma znaczenia moralność naukowca. Widzę w tym logiczną sprzeczność, skoro ten sam instytut przyznaje również Pokojową Nagrodę Nobla. Można by się też zastanawiać, czy jest to zgodne z testamentem Nobla w którym napisał “[...]tworzących fundusz, którego procenty każdego roku mają być rozdzielone w formie nagród tym, którzy w roku poprzedzającym przynieśli ludzkości największe korzyści.[...]“.

Po dojściu Hitlera do władzy Haber z początku wiernie służył faszyzmowi, jednak w wyniku czystek etnicznych w 1933 roku został zmuszony do emigracji. Trafił do Anglii, gdzie naukowcy traktowali go z pogardą, a inny noblista Ernest Rutherford ostentacyjnie nie podał mu ręki. Później udał się do Szwajcarii. 29 stycznia 1934 zmarł na zawał serca.

Cyklon B pod inną nazwą handlową wciąż jest produkowany w Kolinie (Republika Czeska), jako skuteczny insektycyd. Popiersie Fritza Habera umieszczone jest we wrocławskim Ratuszu w Galerii Sławnych Wrocławian. Na stronie wystawy możemy przeczytać: “Koncepcja stworzenia w Ratuszu galerii wybitnych wrocławian zainicjowana została przez dyrektora Muzeum Miejskiego Wrocławia, dr. Macieja Łagiewskiego, nie tylko jako próba uzupełnienia wiedzy o historycznych osobistościach naszego miasta, ale przede wszystkim jako hołd złożony krajanom poważanym i szanowanym przez cały świat.”

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF
  • email
This entry was posted in Nauka i technika, Społeczeństwo and tagged , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>