Poetycki opis stworzenia świata?

Każdy, kto choć raz zajrzał do Biblii, zapewne natknął się na zawarty na jej początku opis stworzenia świata, mówiący o tym, że w ciągu sześciu dni powstało nie tylko całe życie na Ziemi, ale również Słońce, Księżyc i gwiazdy. Opis ten z pewnością nie dopowiada współczesnej wiedzy naukowej. Zasadniczo więc jego czytelnicy dzielą się na dwie grupy: tych, którzy podważają Biblijny opis stworzenia oraz tych, którzy podważają współczesną naukę.

Na przeciwległych biegunach mamy zatem ateistów uznających cały opis za religijną brednię oraz tzw. Kreacjonistów Młodej Ziemi (np. Kent Hovind zwany Doktorem Dino), którzy przyjmują, że cały Wszechświat został stworzony dosłownie w 6 dni, ok. 6000lat temu, próbując w sposób naukowy podważyć wszelkie teorie mówiące o tym, że Wszechświat istnieje dłużej. Są też osoby stojące niejako pośrodku, którzy opis stworzenia traktują, jako poetycką metaforę. Z takim poglądem spotkałem się np. w książce prof. Świderkówny “Rozmowy o Biblii”. Wyrażał go również w radiowych audycjach profesor fizyki – a jednocześnie zdeklarowany katolik – Aleksy Bartnik. W komentarzu do Biblii Tysiąclecia określono opis stworzenia, jako ‘opowiadanie (…) teologiczne i abstrakcyjne’. Termin ‘poetycka metafora’ brzmi znacznie lepiej niż ‘religijna brednia’, ale znaczeniowo określa podobny pogląd: biblijny opis stworzenia świata należy traktować z przymrużeniem oka. W przypadku fizyka taki pogląd jest dopuszczalny, natomiast w przypadku biblistów i teologów świadczy o braku dociekliwości.

Dlaczego nazywam twierdzenie o poetyckiej metaforze, brakiem dociekliwości? Bo nie zakłada ewentualności, że błędny jest nie tyle biblijny opis, co sposób odczytu zawartego w nim przekazu. Okazuje się mianowicie, że opis jest w pewnym sensie zakodowany, a zawarty w nim przekaz jest naprawdę fascynujący, biorąc pod uwagę to, jak dawno temu został napisany.

Zanim go omówię, zapytam Cię drogi czytelniku, czy lubisz zagadki? W Biblii się od nich aż roi – zwłaszcza w księgach proroków, czy psalmach. Każde proroctwo zwykle zapisane jest w formie zagadki i na ogół aby je zrozumieć, trzeba znać klucz lub musi się po prostu spełnić. Nie będę w tym miejscu omawiał biblijnych proroctw, ale wyobraź sobie np. że 100 lat temu natknąłeś się w starej księdze na tajemniczy napis: ‘bramy stworzą okna’. Głowisz się i głowisz, ale żadne rozwiązanie nie przychodzi ci do głowy. Kombinujesz, badasz historię i nadal nic. Może klucz tkwi w oryginalnym zapisie proroctwa: ‘Gates will create Windows’. Niestety dalej nic… bo niby skąd miałeś zgadnąć 100 lat temu, że nie chodzi o bramy i okna tylko o Billa Gates’a i system Windows.

Opis stworzenia świata, to też rodzaj zagadki. Mamy jednak prostsze zadanie, bo dotyczy faktu, który się już dawno wydarzył. Potrzebujemy jedynie klucza, który pozwoli nam ten opis rozszyfrować. Okazuje się że klucz składa się z dwóch części:
1. ‘…a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.’
2. hebrajskie słowo ‘jom’ – tłumaczone jako ‘dzień’, a mające znacznie szersze znaczenie
‘Zaraz, zaraz… ale czy w tym opisie Słońce, Księżyc i gwiazdy nie powstały później niż Ziemia? Przecież to bzdura i żaden klucz tego nie zmieni!’ – wcale mnie nie zdziwiło, jeśli w ten sposób sobie pomyślałeś. Oczywiście byłaby to bzdura, ale pamiętaj że ‘bramy’ wcale nie stworzyły ‘okien’, innymi słowy chcę Ci powiedzieć, że znajomość klucza może całkowicie zmienić znaczenie tekstu.

Przejdźmy do pierwszego wersetu: ‘Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.
Określenie czasu, w jakim powstawały galaktyki, w tym nasza Droga Mleczna wraz ze Słońcem, Ziemią, Księżycem i gwiazdami zostawmy naukowcom. Pierwszy werset mówi, że znajdujemy się w momencie, gdy już to wszystko zostało stworzone.

Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód,‘ – tu kolejna ważna wiadomość. W opisywanym momencie Ziemia jest jeszcze planetą z bardzo gęstą atmosferą, przez którą nie przenika światło słoneczne. Dalej natrafiamy na nasz pierwszy klucz: ‘…a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.‘. Dlaczego jest to taka istotna informacja? Po określa nam pozycję narratora! Wszystko, co dalej przeczytamy będzie opisywane z punktu widzenia kogoś, kto znalazłby się w tym czasie tuż nad powierzchnią ziemi, w jej gęstej atmosferze.

I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość.‘ – Tu dowiadujemy się, że minął jakiś czas i przez atmosferę zaczęło dochodzić światło słoneczne.

I widział Bóg, że światłość była dobra. Oddzielił tedy Bóg światłość od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą.‘ – Gdy światło słoneczne dotarło do ziemi, można było zauważyć, kiedy jest dzień, a kiedy noc.

I nastał wieczór, i nastał poranek – dzień pierwszy.‘ Zauważmy, że to nie dzień, tylko noc trwa od wieczora do poranka. Gdy mówimy jednak o przełomie epok, powiemy właśnie w tej kolejności: nastąpił zmierzch starej ery, po nim nastał świt nowej ery. Tu też pojawia się nasz drugi klucz do zagadki: słowo ‘jom’, tłumaczone, jako ‘dzień’. ‘jom’ dosłownie znaczy ‘dzień’, ale może też oznaczać po prostu odcinek czasu, lub całą erę. W Ps 90 wprost czytamy: ‘Albowiem tysiąc lat w oczach twoich jest jak dzień wczorajszy ‘.

Potem rzekł Bóg: Niech powstanie sklepienie pośród wód i niech oddzieli wody od wód! Uczynił więc Bóg sklepienie, i oddzielił wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem; i tak się stało.‘. Widzimy, że atmosfera na tyle się przerzedziła, że wyodrębnia się podział na gęstą warstwę chmur na górze i oceany na dole, a między tymi dwoma ‘wodami’ pojawia się przestrzeń. Słowo ‘rakia’ tłumaczone jest jako: ‘sklepienie’, ‘rozpostarcie’, ‘firmament’, ‘nieboskłon’.

I nazwał Bóg sklepienie niebem. I nastał wieczór, i nastał poranek – dzień drugi.‘ Nastąpił więc przełom kolejnej ery.

Potem rzekł Bóg: Niech się zbiorą wody spod nieba na jedno miejsce i niech się ukaże suchy ląd! I tak się stało. Wtedy nazwał Bóg suchy ląd ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. I widział Bóg, że to było dobre. ‘. Pod wpływem światła słonecznego wody coraz silniej odparowywały i zaczęły wyłaniać się lądy.

Potem rzekł Bóg: Niech się zazieleni ziemia zieloną trawą, wydającą nasienie i drzewem owocowym, rodzącym według rodzaju swego owoc, w którym jest jego nasienie na ziemi! I tak się stało. I wydała ziemia zieleń, ziele wydające nasienie według rodzajów jego, i drzewo owocowe, w którym jest nasienie według rodzaju jego. I widział Bóg, że to było dobre. I nastał wieczór, i nastał poranek – dzień trzeci.
Widzimy więc, że kolejna era wiąże się z odparowaniem wód, wyłonieniem się lądów i powstaniem roślinności na lądach.

Potem rzekł Bóg: Niech powstaną światła na sklepieniu niebios, aby oddzielały dzień od nocy i były znakami dla oznaczania pór, dni i lat! Niech będą światłami na sklepieniu niebios, aby świecić nad ziemią! I tak się stało. I uczynił Bóg dwa wielkie światła: większe światło, aby rządziło dniem, i mniejsze światło, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. I umieścił je Bóg na sklepieniu niebios, aby świeciły nad ziemią. I rządziły dniem i nocą oraz aby oddzielały światłość od ciemności. I widział Bóg, że to było dobre. I nastał wieczór, i nastał poranek – dzień czwarty.‘ W czasie poprzedniej ery powietrze było zapewne zbyt mgliste, żeby wyraźnie zobaczyć Słońce i Księżyc, nie mówiąc już o gwiazdach. Teraz pojawiło się wreszcie czyste niebo i ciała niebieskie są już wyraźnie widoczne.

Potem rzekł Bóg: Niech zaroją się wody mrowiem istot żywych, a ptactwo niech lata nad ziemią pod sklepieniem niebios! I stworzył Bóg wielkie potwory i wszelkie żywe, ruchliwe istoty, którymi zaroiły się wody, według ich rodzajów, nadto wszelkie ptactwo skrzydlate według rodzajów jego; i widział Bóg, że to było dobre. I błogosławił im Bóg mówiąc: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie wody w morzach, a ptactwo niech się rozmnaża na ziemi! I nastał wieczór, i nastał poranek – dzień piąty.‘ Tu pierwsza nieścisłość z nauką. Ptaki pojawiły się wcześniej, niż nas uczono w szkołach. Wg mnie terminem ptaki określane są wszystkie zwierzęta, które latają, więc również gady latające. Zauważmy, że jest tam też mowa o potworach, więc widać, że użyta terminologia różni się od tej, którą stosujemy dzisiaj.

Potem rzekł Bóg: Niech wyda ziemia istotę żywą według rodzaju jej: bydło, płazy i dzikie zwierzęta według rodzajów ich. I tak się stało. I uczynił Bóg dzikie zwierzęta według rodzajów ich, i bydło według rodzaju jego, i wszelkie płazy ziemne według rodzajów ich; i widział Bóg, że to było dobre.‘ – Powstała już cała reszta zwierząt, a o gadach wciąż nie ma ani słowa. Nie ma też terminu ssaki – lecz bydło i dzikie zwierzęta. Możemy być więc pewni, że Księga Rodzaju stosuje inne nazewnictwo zwierząt.

Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.‘ Ciekawostką jest to, że na tej liście zostały pominięte dzikie zwierzęta.

I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.‘ Wreszcie na ziemi pojawili się ludzie. Zauważmy, że stworzeni na obraz Boga. Z pewnością nie chodzi tu o fizyczne podobieństwo. Biorąc pod uwagę poprzedni fragment, podobieństwo to miało polegać na panowaniu nad światem, badaniu, tworzeniu, konstruowaniu.

I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi!‘ Innymi słowy, dla pozostałych stworzeń ludzie mieli pełnić rolę bogów.

Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem! Wszystkim zaś dzikim zwierzętom i wszelkiemu ptactwu niebios, i wszelkim płazom na ziemi, w których jest tchnienie życia, daję na pokarm wszystkie rośliny. I tak się stało.‘ To też ciekawy fragment. Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z przekazem naukowym (napisanym rzecz jasna w dość specyficzny sposób), wynikałoby z niego, że pierwsi ludzie byli wegetarianami. Zgodnie z opisem również zwierzęta w tamtym czasie żywiły się roślinami. Być może roślinność była wówczas na tyle obfita i różnorodna, że w zupełności starczała wszystkim zwierzętom za pokarm. Mówimy tutaj o bardzo odległych czasach, w których mógł być nieco inny skład atmosfery, niż obecnie. Organizmy zwierząt w tych warunkach mogły zupełnie inaczej funkcjonować, niż dzisiaj.

I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre. I nastał wieczór, i nastał poranek – dzień szósty.‘ Nastąpił więc koniec ostatniej ery związanej z powstawaniem życia na ziemi, a następna era jest już jedynie czasem w którym Bóg jedynie obserwuje efekty swojego dzieła stworzenia. Dalszy proces tworzenia pozostawił ludziom, którzy jako finalny produkt dzieła stworzenia mieli przejąć na siebie te obowiązki.

Dlaczego ten biblijny opis jest dla mnie tak fascynujący? Po pierwsze dlatego, że został napisany w sposób zakodowany, aby wydawał się wiarygodny ludziom żyjącym przed tysiącami lat. W innym przypadku mógłby zostać uznany za jakieś niezrozumiałe bzdury i pewnie nie zachowałby się do dzisiaj lub zostałby zmieniony. Po drugie dlatego, że gdy już znamy do niego klucz, daje nam opis zdarzeń zgodny ze współczesną nauką (oczywiście można się czepiać tych roślinożernych zwierząt – ale być może nasza wiedza naukowa jest jeszcze za słabo rozwinięta). I to jest chyba najbardziej fascynujące, biorąc pod uwagę, że został spisany przeszło 3300 lat temu (jeśli przyjąć, że spisywany był w czasach Mojżesza). Dokładny czas spisania trudno zapewne ustalić, ale najstarsze znane zwoje zawierające ten tekst, odkryte w jaskiniach Qumran, liczą sobie 2000 lat. Tak czy inaczej, z pewnością nie mógł go wymyślić żaden ówczesny człowiek. Ktoś ‘z zewnątrz’ musiał ten opis ludziom przekazać. Dla jednych będzie to Bóg, dla innych ‘obce cywilizacje’, dla jeszcze innych ktoś spoza naszej rzeczywistości, poprzez jakiś telepatyczny przekaz. Nie zmienia to faktu, że ten Ktoś posiadał wiedzę naukową i wiedział w jaki sposób nam tą wiedzę przekazać, aby nie przepadła. Nieprzypadkowo został w tym celu wybrany język hebrajski, gdyż jest bardzo zwięzły (pomija samogłoski, przez co tekst jest krótszy, łatwiejszy do przepisania) i w odróżnieniu od innych zwięzłych języków np. arabskiego, ma bardzo czytelny alfabet, z wyraźnie oddzielonymi literami, dzięki czemu znalezione zwoje sprzed 2000 lat można bez problemu dzisiaj odczytać.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF
  • email
This entry was posted in Biblia, Nauka i technika, Religia, filozofia and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>